piątek, 8 sierpnia 2014

Panther D - Finish (before add to dio) 1:35 DML

Cześć.
Zrobiłem mokrych zacieków, dodałem pigmentu do gąsienic, kilka chwastów i model uznaję za ukończony.














Pozdrawiam
Rafal Jankowski

wtorek, 5 sierpnia 2014

Panther 1/35 DML - WIP

Czołem.
Kilka sesji poświeciłem temu modelu, dlaczego kilka a nie jedną ?
Bawiłem się akrylami, próbowałem uzyskać efekty zbliżone do farb śmierdziuchowatych, może nie są one miejscami tak ładne jak po olejach, ale efekt mnie zadowala. Jak dotąd całe zawieszenie to są akryle, tylko i wyłącznie one, zacieki pod otworami w więzy też lekko podciągnięte olejną(akryl nie dał sie kontrolować w stopniu, jaki by mnie interesował. Olejna ograniczona do linii spawów oraz zacieków na schurzenach. Pigment dotąd użyty to miejsca logiczne - ogniwa gąsienic oraz wydechy. Kamuflaż wpierw był...esyfloresy, póżniej stwierdziłem, że jednak go zmienię, później stwierdziłem...ze jednak ma być blady( gorzej jak baba przed okresem)  i tak oto wyszła obecna koncepcja. Na czołgu ledwo widoczny, a na osłonach wyraźny.
Pewnie widać, że model jest pochylony do przodu a ma wychylony tył, żeby było śmieszniej w poprzek także lekko opuściłem prawą strone czołgu, tak, że tył/ prawa strona jest nieco wyżej jak lewa. Tak wiem, kombinuje...ale to u mnie norma :| Ostatecznie stwierdzam - można śmiało obejść się bez olejnych...to kwestia wprawy. W modelu koniecznej poprawie nastąpią niektóre zacieki kół, na zdjęciach dopiero wyszły ich niedoskonałości( tzn mnie nie pasują)
Ok to teraz lansik:







 Kolejna odsłona, myślę, z już ukończonym modelem - natomiast przed wersją 2.0 na podstawce.
Pozdrawiam
RJ

niedziela, 27 lipca 2014

Tiger II - sPzAbt 506 - finished(before add to scene)

Cześć.
Mój papug stracił nieco na jaskrawości kolorów, zyskał natomiast naleciałości.
Nieco pigmentu tu i tam...i model usyfiony mam :/
Kolorystyka  błota typowa, lansiarska - nie jest to nakładane na jeden kolor typu pz grau czy olivdrab, na którym   byłoby to eksplozją kolorów i wszyscy by się nad tym zachwycali - och,ach style ^^ Przy kamuflażu trójbarwnym trzeba się nieco namęczyć, poprawiać. Na teraz zostawiam jak jest, w razie czego podciągnę po wetknięciu w koleiny.
Ok to rzutem na taśmę:














Teraz się ściąłem, że zapomniałem o plamach oleju  na płytach i przy włazach ! O żesz ! Na czym załoga się będzie ślizgała ?!
Zapisane w notatniku, że koniecznie muszę poczynić zabiegi dodania ślizgawki przy końcowej fazie kompozycji scenki ! Koniecznie !
Pozdrawiam
RJ.