wtorek, 7 lutego 2012

Figurki

Hej.
Zoom 1500100900 razy, nożyk i rżnięcie.
Takie marzenie, by sklepy bądź producenci pokazywali swój produkt od boku - coś na modłę kobiety bez makijażu.
Sporo dziergania w tych maluchach a efekt nie jest nadzwyczaj zadowalający co wyjdzie po malowaniu i doschnięciu farby.
Szukałem w sieci chwilę jakichś zamienników główek, butów..i nici - skala 48 w te "podzespoły" jest dość uboga(bądź ze mnie taki internauta jak z Donalda).
No nic, z tego:

   

Uzyskałem to:

   

Walka z kolejnymi trwa.
Pozdrawiam
RJ


niedziela, 5 lutego 2012

Sherman Firefly IC Tamiya 1/48

W modelu poprawiłem nieco maskowanie, dodając pasków, wkleiłem resztę przewidzianych przeze mnie blaszek,  ujarzmiłem pakunki z tyłu mocując liną oraz taśmą.
Jak widać już wcześniej nadałem faktury syfku na wannie, za układem nośnym - te operację przewiduję jeszcze w kilku miejscach jednak muszę poczekać na całkowite zaschnięcie masy modelarskiej.

   





Pozdrawiam
RJ

sobota, 4 lutego 2012

Z deszczu pod rynnę - Sherman Firefly IC

Cześć.
Po świniobiciu wracam do okresu WWII.
Jak widnieje w temacie na warsztat wziąłem ronsona brytyjskiego(wersja) do tego ubrałem go w owczą wełnę, a żeby było śmieszniej będę kombinował aby stał się jednym z tych, które służyły w polskiej sprawie.
Pierdyliardy obładowanych brytyjskich, amerykańskich...to czemu nie polski ???
Użyłem zestawu Black Dog - spasowanie zestawu przeciętne, po odcięciu nadlewek wyglądało to nieco tragicznie więc poratowałem się masą GS. Sama lufa natomiast(zestawowa) okazała się być o około centymetr za krótka.Mam metalową, jednak ciął jej nie będę - użyłem zestawowej. Uciąłem potrzebną część, nawierciłem otwór w odlewie żywicy i jest.
Gdzieś doczytałem, że polskie Shermany miały gąsienice typu T54E1 - dziarsko zakupiłem te wyrobu Gasoline.Po rozpakowaniu lekko mi ręce opadły, pilnik, papier ścierny i obróbka ;/
Kolejna sprawa(jako że w 48 to mój drugi model) to sam model Tamiya, no taki paździerz odwalili, że mało z krzesła nie spadłem !
Po złączeniu wanny z kadłubem, w tylnej części  powstaje szpara na wylot  OMG !
Zaślepiłem te miejsce plastikiem, tę samą operacje wykonałem na na spodzie kadłuba...iu w końcu nie oglądam przez szermana co jest za szermanem;]
Dziś wezmę się za resztę blaszek i zobaczymy co z tego wyniknie, jak wyniknie ładnie , model otrzyma podstawkę i tłum figurek.

   




Pozdrawiam RJ